Będzie dużo radości

Jeżeli to jest nasz pierwszy raz, to ten etap dostarczy nam dużo radości (zwłaszcza jak za stolnicę robi szafka). Proponuję wręcz zaprosić kilka osób, niech też się pośmieją.

Na początek odkrawamy z ok. 1/5 ciasta formujemy kulkę i rzucamy na uprzednio przyprószoną mąką stolnicę


Oczywiście od samego rzucenia nic się nie rozwałkuje. Aby rozwałkować ciasto chwytamy wałek.

Tu uwaga dla Pań, tym razem wałek wykorzystujemy do tego, do czego jest on przeznaczony i chwytamy go oburącz. Robocza pozycja wałka, to tym razem, pozycja pozioma. Najlepiej zilustruje to poniższe zdjęcie:

(121kB)

Pierwsze wałkowania to ciągłe zmaganie się z ciastem, które to przykleja się albo do stolnicy, albo do wałka. Należy do tego podchodzić z humorem i się nie zniechęcać. Podsypanie mąką zapobiega przyklejaniu się ciasta. Nie należy jednak przesadzać

W razie problemów można poprosić o pomoc eksperta.

(121kB)

Jak długo wałkować... aż ciasto będzie miało odpowiednia grubość. Aby podać Wam dokładną wielkość przeprowadziłem nawet odpowiednie pomiary.

(121kB)

Niestety wyniki zostały podstępnie wykradzione i nie wiadomo, jakie ciasto ma być grube. Ale tak gdzieś ok. 1mm powinno mieć.
Od grubości głowa nie boli, najwyżej trzeba będzie trochę dłużej pogotować pierogi.

Następuje czas wycinania.