Obieramy i myjemy cebule. Następnie kroimy ją w drobną kosteczkę i zarumieniamy tj. smażymy na patelni. Efekt końcowy na poniższym obrazku.

Aby w czasie smażenia się nie nudzić. Przystępujemy do mielenia sera i uprzednio ugotowanych ziemniaków. Co ważne ziemniaki powinny być zimne.

Jak już szczęśliwie i bez obrażeń udało się nam zrealizować poprzednie kroki, to wrzucamy wszystko do jednego gara i mieszamy. Należy jeszcze dodać trochę soli i pieprzu. To niestety jest najważniejsza część. Od jej przeprowadzenia zależy smak pierogów. Niestety trudno tutaj podać jakieś konkretne zalecenia. Należy się kierować własnym smakiem. Trzeba tylko pamiętać, że lepiej dać mniej przypraw niż za dużo.
I jeszcze jedna uwaga, jeżeli okaże się, że pierogi wyszły nam mało słone, to należy po prostu mocniej posolić wodę, w której będą się one gotowały.
Ta glajda na zdjęciu, to nie są karaluchy w gipsie, ale właśnie farsz do pierogów. A co jest w tym mniejszym garnku? Sam nie wiem.

Tak więc farsz gotowy, wiec bierzemy się za ciasto.