Jak już zrobimy z kilkanaście pierogów, to wrzucamy je do gotującej się wody. Od czasu do czasu mieszamy. Delikatnie!!! Woda także nie powinna gotować się zbyt gwałtownie.

Pierogi gotujemy przez ok. 2-3 min od chwili ich wypłynięcia. Tu znów ciężko podać dokładne wartości. W końcu to zależy od temperatury wody (punkt wrzenia zmienia się wraz z ciśnieniem atmosferycznym) i grubości ciasta. Tak wiec po tych kilku minutach wyciągamy jednego pieroga, przekrawamy go w miejscu gdzie ma on najgrubsze ciasto i sprawdzamy przekrój. Jak ciasto jest niedogotowane, to jeszcze jakiś czas pozwalamy się pierogom pluskać.
Jak już ciasto jest OK, to pierogi wyciągamy.

Wyciąganie pierogów wydaje się czynnością prostą. Ale i tu warto polegać na wiedzy i doświadczeniu eksperta.

W ten sposób otrzymaliśmy pierwsze próbki pierogów. Czy warto było? Spróbujcie, a sami sobie odpowiecie na to pytanie. W każdym razie Smacznego